30.05.2026
Dzień VII :
Rano wyruszyliśmy do niezwykłej Doliny Śmierci, która jest najniżej położonym punktem w Ameryce Połnocnej (86 m.p.p.m). Po drodze odwiedziliśmy słynny sklep z ufoludkami 
, więc można powiedzieć, że mieliśmy małe spotkanie z obcymi
. Tym razem Dolina przywitała nas wyjątkowo łagodną pogodą — nie było aż tak gorąco, jak zwykle bywa w tym miejscu
.
W drodze powrotnej pojechaliśmy do północnych outletów, gdzie można było trochę poszaleć na zakupach i znaleźć świetne okazje
.
Wieczorem spacerowaliśmy po tętniącym życiem Las Vegas 
. Kolorowe światła, muzyka i niepowtarzalny klimat miasta sprawiły, że dzień zakończył się naprawdę magicznie.