September 09 2010 04:58:47
Nawigacja
Strona główna Liceum
Historia szkoły
Patroni szkoły
Rada Rodziców
Artykuły "Maczka"
Galeria Szkoły
Szukaj
Kontakt
Statystyka postów

Plan lekcji
Zastępstwa
Fora liceum

Ciekawe strony
Download
Nakarm Głodne Dziecko
Twój adres IP. Wszystko jest logowane.
38.107.191.80
Google
Historia szkoły cz.1

Następna strona >>


Z DZIEJÓW DZISIEJSZEGO IV LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO IM. GEN. ST. MACZKA W KATOWICACH (1951-2001).




Przejdź do:
Wstęp
Historia szkoły
W kręgu patronów Liceum
Nie tylko lekcje
Sukcesy w konkursach przedmiotowych
Kontakty z zagranicą
Działalność sportowa
Sojusznicy Liceum
Wspomnienia związane z osobą Jana Śliwy
Rozmowa z Wandą Kniewską-Dyniewską
Rozmowa z Michałem Sobocińskim



Jestem nauczycielem historii w IV Liceum Ogólnokształcącym im. Gen. Stanisława Maczka w Katowicach i dlatego należę do osób emocjonalnie związanych z tą szkołą. Niniejsza praca nie jest więc wolna od subiektywizmu.

Opracowując historię Szkoły zawartą w publikacji, którą czytacie Państwo w tej chwili, chciałem w zarysie ukazać dzieje szkół ponadpodstawowych mieszczących się w budynku przy ulicy Katowickiej nr 54 oraz przybliżyć czytelnikowi atmosferę w nim panującą. Przystępując do pisania przyjąłem założenie, że nie będę dążył do oceniania procesów zachodzących w minionych latach ale szukał tego, co w szkole było najlepsze, najważniejsze, najbardziej warte przypomnienia.

Możecie Państwo zapytać: dlaczego niniejsza praca obejmuje dzieje Szkoły z okresu minionych 50 lat? Odpowiedź na tak postawione pytanie jest następująca: w czerwcu 2001 roku mija 50 lat od pierwszej matury, do zdawania której uczniowie przystąpili w murach tej szkoły. Uważam, że jest to więc odpowiedni moment na podsumowanie.

Przedstawiona Państwu książka składa się z kilku części. w pierwszej zamieszczam historię szkoły (najważniejsze daty, wydarzenia, postacie...); w drugiej przedstawiam krótkie życiorysy przybliżające dotychczasowych patronów Szkoły: Jana Smolenia, Marcelego Nowotkę i Stanisława Maczka. w trzeciej części ukazuję bardzo szeroki wachlarz działań pozadydaktycznych prowadzonych przez szkołę średnią oznaczoną dziś numerem IV. Starałem się w niej pokazać wszystkie sfery działania oraz wymienić najważniejsze organizacje i stowarzyszenia funkcjonujące na przestrzeni lat. w czwartej części opracowania chciałem przybliżyć kontakty międzyszkolne, jakie "czwórka" na przestrzeni lat swojego istnienia nawiązała ze szkołami i różnymi organizacjami funkcjonującymi poza granicami kraju.

W piątym rozdziale przedstawiam osiągnięcia sportowe uczniów IV LO oraz funkcjonowanie szkolnych organizacji sportowych. w części szóstej próbuję przypomnieć nazwy zakładów przemysłowych pomagających Szkole w procesie nauczania i wychowywania młodzieży oraz określić na czym polegała ich "opieka nad szkołą". Natomiast ostatnia część opracowania zawiera zapis rozmów, jakie odbyłem z dyrektorami IV Liceum: Wandą Kniewską-Dyniewską i Michałem Sobocińskim oraz wspomnienia związane z osobą nieżyjącego dyrektora Jana Śliwy, zamieszczone zostały tu także imienne wykazy nauczycieli i absolwentów szkoły z lat 1951-2001.

Pisząc tę pracę, starałem się wykorzystać wszystkie dostępne mi materiały rękopiśmienne, materiały źródłowe, relacje oraz prace zwarte dotyczące szkolnictwa.

Zdaje sobie sprawę z tego, że opracowanie niniejsze jest zaledwie namiastką monografii, na którą IV Liceum Ogólnokształcące na pewno zasłużyło. Wierzę, że w przyszłości taka praca ujrzy światło dzienne. Na dzień dzisiejszy niechaj to opracowanie przypomni Wam - Drodzy Państwo historię i atmosferę: "Smolenia", "Nowoty" i "Maczka" czyli po prostu naszego Liceum, numer VI lub IV.


Historia szkoły



Dzisiejsze IV Liceum Ogólnokształcące im. Gen Stanisława Maczka w Katowicach swój początek wzięło od szkoły, która rozpoczęła swoją działalność we wrześniu 1938 roku w budynku przy ulicy Katowickiej 54. Niedługo było dane działać tej szkole: 1 lutego 1940 roku władze niemieckie zdecydowały o zajęciu budynku na potrzeby szpitala wojskowego, który istniał do marca 1945 roku. Dopiero po przejęciu Katowic przez władze polskie obiekt ten z powrotem przeznaczono na szkolne potrzeby. Funkcję kierowniczki szkoły w latach 1938-39 oraz 1945-47 pełniła Zofia Wilczyńska.

W związku ze wzrostem liczby uczniów i potrzebami kształcenia katowickiej młodzieży Szkoła ta została w 1948 roku zreorganizowana Do zakończenia roku szkolnego 1947/1948 przy ulicy Katowickiej 54 mieściła się jedynie szkoła podstawowa, od 1 września tego roku w wyniku wdrażania założeń II reformy szkolnej wprowadzono w jej mury pierwszy rocznik czteroletniego liceum ogólnokształcącego na podbudowie siedmioklasowej szkoły powszechnej. Późniejszy dyrektor tej placówki napisał, że władze "podniosły stopień organizacyjny szkoły w ten sposób, że [...] szkoła stała się rozwojową i co roku przybywa po jednej klasie wzwyż, aż do XI włącznie" . Dyrektorem utworzonej szkoły ogólnokształcącej stopnia podstawowego i licealnego (obejmującej 7 klas szkoły powszechnej i 4 klasy licealne) został Mieczysław Stanaszek, a jego zastępcą była Elżbieta Kraska. w 1948 roku liceum mieszczące się w budynku przy ulicy Katowickiej 54 należało do 77 podobnych szkół funkcjonujących w całym ówczesnym województwie śląsko-dąbrowskim .

W początkowym okresie istnienia Szkoły następowały dość częste zmiany na stanowiskach kierowniczych. We wrześniu 1950 roku funkcję dyrektora na miejsce M. Stanaszka przejęła Henryka Mitka, a 31 sierpnia 1951 roku kierującym Szkołą został Jan Śliwa, późniejszy długoletni dyrektor Liceum. w czasie zarządzania szkołą dyrektorowi Janowi Śliwie w pracy organizacyjno - dydaktycznej pomagali (w charakterze wicedyrektorów): Irena Wojciechowska (która wcześniej pełniła funkcję dyrektora w liceum żeńskim - dziś VIII LO im. Marii Curie Skłodowskiej), Natalia Altheim (wcześniej kierowniczka SP nr 33) i Narcyza Tarnawska. Kiedy N. Tarnawska pełniła obowiązki wicedyrektora, ze względu na dużą liczbę dzieci i młodzieży wybranych zostało jeszcze dwóch drugich wicedyrektorów. Zostali nimi Andrzej Januszewski i Marian Kędzierski.

Bardzo ważną cezurą był dla Szkoły rok 1951. w czerwcu tegoż roku 26 uczniów (w tym 12 chłopców) ówczesnej Szkoły Ogólnokształcącej stopnia podstawowego i licealnego nr 17 im. Jana Smolenia zdawało pierwszy (w tym budynku) egzamin dojrzałości. Ta pierwsza grupa maturzystów nie chodziła przez całe cztery lata do tutejszej "jedenastolatki" (część z nich z różnych przyczyn skierowana została do tej szkoły do IX czy X klasy z innych katowickich placówek). Niezależnie od powyższego społeczność IV LO za swój początek uznaje tę właśnie pierwszą maturę roku 1951.

Problemem, przed którym stanęły na początku roku szkolnego 1952/1953 władze Szkoły było jej "przeludnienie". Łączna liczba uczniów klas licealnych i podstawowych wynosiła wtedy 1085 osób - 183 licealistów i 902 uczniów "podstawówki". By problem ów rozwiązać zwrócono się do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej i władz oświatowych z prośbą o zmniejszenie obwodu szkolnego z którego przyjmowano dotąd dzieci do szkoły powszechnej. Te przychylając się do prośby Szkoły postanowiły, że część uczniów "podstawówki", która uczęszczała dotychczas do budynku przy ulicy Katowickiej 54 została skierowana do innych szkół podstawowych na tym terenie (nr 12; 13 i 33). Pozostałej w szkole grupie uczniów w wieku 7 - 14 lat wydzielono kilka odrębnych sal i 11 nauczycieli, a w reszcie budynku zaczęła uczyć się młodzież licealna i to ona stała się odtąd siedzibą Liceum nr VI .

Drugi z kolei egzamin dojrzałości przeprowadzony został w dniach 23 i 24 maja 1952 roku (pisemne egzaminy z matematyki i języka polskiego) oraz 4 - 7 czerwca tego roku (egzaminy ustne). Jak zapisał ówczesny dyrektor szkoły, Jan Śliwa egzamin ten "złożyli wszyscy uczniowie". w czerwcu 1952 roku kierownictwo szkoły poinformowało władze, że dzięki pracy nauczycieli i rodziców szkoła stała się placówką znaczącą na mapie Katowic.

Od początku swego istnienia placówka borykała się z różnymi problemami: zbyt małą liczbą pracowników administracji (prowadzeniem rachunkowości zajmował się początkowo wicedyrektor szkoły) a także brakiem licealnej auli. Budowę tej ostatniej rozpoczęto w 1952 roku, a już we wrześniu 1953 roku w niej właśnie rozpoczęto uroczyście nowy rok szkolny. Wtedy także dobudowano część i piętra (nad salą gimnastyczną stworzono aulę oraz salę fizyczną). Remonty szkoły prowadzono zresztą sukcesywnie przez całe lata przede wszystkim w okresie wakacji letnich.

Na przestrzeni lat, dzięki pomocy szeregu "zakładów opiekuńczych" szkole przybyło kilka dobrze wyposażonych pracowni przedmiotowych (m. in. w październiku 1968 roku oddano do użytku pracownię matematyczną , w styczniu 1978 roku pracownię chemiczną ). Dzięki życzliwości Głównego Instytutu Górnictwa Szkoła stała się w 1988 roku także właścicielem kilku komputerów. Dziś posiada nowoczesną, dobrze wyposażoną pracownię komputerową z dostępem do internetu.

Pomoc zakładów nie była jedynym źródłem, dzięki któremu gromadzono pomoce i środki dydaktyczne. By wygospodarować odpowiednie fundusze na szkolne potrzeby, organizowano w Szkole w pierwszym okresie jej funkcjonowania (co dziś może dziwić) zabawy dla rodziców (organizatorem ich był Komitet Rodzicielski). O roli jaką w pierwszych latach funkcjonowania szkoły odgrywał tenże Komitet świadczy także fakt, że jego przedstawiciele uczestniczyli w konferencjach Rady Pedagogicznej.

Kolejne egzaminy dojrzałości młodzieży przeprowadzano w Szkole rokrocznie. Od końca 1953 roku przeprowadzano także egzaminy dojrzałości dla eksternów . w latach 1964-1986 absolwentami IV LO zostało blisko 2100 maturzystów, zaś do dnia dzisiejszego szkołę ukończyło około 4500 osób.

W latach 1949-1956 w szkole jedenastoletniej obowiązywał program nauczania obejmujący m. in. w X klasie naukę o społeczeństwie, zawierającą propedeutykę nauk społeczno - ekonomicznych. Od roku szkolnego 1952/1953 zastąpiono ją nauką o konstytucji. Przedmioty te pozostawały "teoretyczną podbudową nauki o Polsce i świecie współczesnym w klasie XI". Służyły one w znacznym stopniu indoktrynacji uczącej się młodzieży. Istotnym dla funkcjonowania szkoły momentem stał się październik 1956 roku. w wyniku wprowadzonych zmian w polityce Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz państwa, w szkole zmieniono dotychczasowe programy nauczania z języka polskiego, języka rosyjskiego, historii i geografii a przedmiot o nazwie "Nauka o Polsce i świecie współczesnym" został wycofany (nauczanie go zostało zawieszone do końca roku szkolnego 1956/1957), od nowego zaś roku zastąpiono go przedmiotem o nazwie "Wiadomości o Polsce". Skutkiem wydarzeń października 1956 roku był także przejściowy powrót do szkół dobrowolnych lekcji religii .

Jak już wcześniej wspomniano od roku szkolnego 1952/1953 Szkoła oznaczona zostało numerem VI. Natomiast numer IV Liceum nasze otrzymało na początku roku szkolnego 1964/1965, kiedy to do polskiego szkolnictwa zaczęto wprowadzać założenia nowego systemu szkolnego, zgodnie z postanowieniem ustawy z 15 lipca 1961 roku o rozwoju systemu oświaty i wychowania. w jej wyniku wprowadzono strukturę "8 + 4" (czteroletnie liceum na bazie ośmioletniej szkoły podstawowej), wtedy też dopiero oddzielono Szkołę Podstawową nr 62. w murach budynku przy ulicy Katowickiej 54 zostawiono liczące osiem oddziałów IV Liceum Ogólnokształcące. Zapis umieszczony w kronice szkolnej informuje o nazwiskach pierwszych wychowawców klas w "czwórce". Byli nimi: "klasa 8 "a" - kol. Kalusowa Olga, klasa 8 "b" - kol. Olszówka Zygmunt, klasa 9 "a" - kol. Zamarlik Marian, klasa 9 "b" - kol. Jaruga Melania, klasa 10 "a" - kol. Neliszer Zofia, klasa 10 "b" - kol. Nodzyńska Izabela, klasa 11 "a" - kol. Jendrysik Bernard, klasa 11 "b" - kol. Warchołowa Helena" .

Od połowy lat 60-tych działalność Szkoły, jak i grona pedagogicznego zaczynają doceniać zarówno przełożeni ( za wieloletnią pracę w zawodzie nauczycielskim w listopadzie 1966 roku dyrektor Jan Śliwa odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski , a w latach następnych odznaczenia otrzymali także inni nauczyciele ) jak i uczniowie. O tym, że w "czwórce" chciało uczyć się bardzo dużo uczniów świadczy fakt, że w roku szkolnym 1967/68 do egzaminów wstępnych do klasy i zreformowanej szkoły średniej przystąpiło dwa razy więcej kandydatów niż miejsc przeznaczonych dla uczniów. Ostatecznie przyjęto 40 uczniów . Z podobnym "problemem" szkoła borykała się także w latach następnych. Także w roku szkolnym 2000/2001 dokumenty złożyło 320 absolwentów szkół podstawowych, a przyjęto 154 uczniów.

W latach 1963-68 w Szkole uczyły się z jednaj strony kolejne roczniki "zreformowanych" klas I, II i III oraz ostatni uczniowie klas IX, X i XI. 1 września 1969 roku w Liceum uczyła się już tylko młodzież klas i - III, a Szkoła liczyła 7 oddziałów (trzy klasy pierwsze, trzy drugie i jedną trzecia), od roku szkolnego 1970/1971w Liceum uczyły się już klasy na wszystkich poziomach: od i do IV, a w maju 1971 roku do egzaminu dojrzałości przystąpił pierwszy rocznik "zreformowanego" Liceum.

W listopadzie 1968 roku, w atmosferze zmieniającej się sytuacji politycznej w kraju szkoła otrzymała imię Marcelego Nowotki. w 1969 roku funkcję dyrektora Liceum objęła Wanda Kniewska - Dyniewska, której w prowadzeniu szkoły pomagali jako zastępcy: Zbigniew Olszówka, Maria Pawlusek oraz Barbara Lubczyk. Za kadencji dyrektor W. Kniewskiej-Dyniewskiej w szkole miały miejsce dwie szczególnie ważne dla Szkoły uroczystości. w lutym 1974 roku odsłonięto tablicę poświęconą patronowi, a w styczniu 1975 IV Liceum otrzymało także szkolny sztandar oraz zostało odznaczone złotą odznaką "Zasłużonemu w rozwoju województwa katowickiego".

Wraz z upływem czasu w całym ówczesnym województwie katowickim powstawały kolejne szkoły ponadpodstawowe. w 1970 roku było ich już na terenie województwa 94, Szkoła podejmowała starania o odpowiednio wysoki poziom nauczania, zapewniający napływ młodzieży. Od roku 1972 IV Liceum, podobnie jak inne katowickie szkoły średnie, położyło duży nacisk na kształcenie "techniczne" młodzieży. w ramach istniejącego od 1963 roku podziału szkoła uzyskała status eksperymentującej. Utworzono więc klasę o profilu matematyczno-fizycznym, w której uczyli pracownicy Instytutu Matematyki Uniwersytetu Śląskiego realizując własny, przez siebie opracowany tzw. program autorski. O poziomie nauki w tychże klasach świadczą osiągnięcia uczniów, m. in. udział w olimpiadach matematycznych na szczeblu międzynarodowym. Z pomysłu tej "klasy uniwersyteckiej" zrezygnowano po 8 latach, z chwilą utworzenia dwóch odrębnych ministerstw: oświaty i wychowania oraz nauki i szkolnictwa wyższego.

IV Liceum posiadało w miarę stabilną kadrę pedagogiczną, wysoko ocenianą przez ówczesne władze. w 1976 roku grono pedagogiczne liczyło 24 osoby a 8 nauczycieli posiadało Złote Krzyże Zasługi, 13 otrzymało nagrody ministra oświaty i wychowania albo kuratora, większość posiadała odznaki "Zasłużonemu w rozwoju województwa katowickiego" . Niektórzy nauczyciele publikowali artykuły metodyczne w specjalistycznych periodykach. Pomimo podkreślanej feminizacji zawodu w Liceum w 1979 roku pracowało 9 nauczycieli i 18 nauczycielek.

Przez cały okres swojego istnienia władze Szkoły i grono pedagogiczne IV LO starali się dostosowywać funkcjonowanie Szkoły do realiów otaczającej ją rzeczywistości. Odpowiadając na występujące na przełomie lat 80-tych i 90-tych zapotrzebowanie na naukę zachodnich języków obcych, od 1989 roku wprowadzono w Szkole klasę z poszerzonym programem języka angielskiego . Od 1987 roku podjęto także w Szkole "próby indywidualizacji zajęć w II semestrze klas IV", polegające na zróżnicowaniu liczby godzin dydaktycznych z poszczególnych przedmiotów, by umożliwić młodzieży lepsze przygotowanie się do egzaminów dojrzałości oraz egzaminów wstępnych na studia . IV Liceum Ogólnokształcące, jako jedno z pierwszych w Katowicach wprowadziło w roku 1988 w klasach III pełne sprofilowanie (uczniowie pod koniec klasy II wybierali zajęcia fakultatywne w których chcieli uczestniczyć przez pozostałe dwa lata), włączało się do realizacji wszelkich propozycji dotyczących innowacji pedagogicznych (m. in. uczestniczyło w eksperymencie "Matura 2000").

Od 1987 roku dyrektorem szkoły pozostaje Michał Sobociński. Funkcję wicedyrektora pełnili za jego kadencji: Barbara Lubczyk, Jan Michałek, Aleksander Kiszka, a obecnie (od 1994 roku) Barbara Kotulska.

Od 1988 roku w Szkole rozgorzała dyskusja nad osobą jej patrona. w 1990 roku, w warunkach przemian ustrojowych, na wniosek uczniów i rodziców Marceli Nowotko przestał być patronem Szkoły. Do 1996 roku Liceum pozostawało beż imienia. W 1996 roku, po kilku nieudanych próbach nadania szkole imienia, zgodnie z decyzją Rady Miejskiej Katowic i wolą społeczności szkolnej patronem Liceum został dowódca 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisław Maczek.

Zgodnie z założeniami ustawy z września 1991 roku IV LO dostosowało się do nowych realiów: od 1991 roku przy placówce działa Rada Szkoły, organ opiniodawczo - doradczy, składający się z przedstawicieli trzech szkolnych społeczności: uczniów, nauczycieli i rodziców. w jej pierwszym składzie znaleźli się: uczniowie - Aleksandra Morlińska, Mateusz Domogała, Jarosław Gwizdak i Andrzej Rusecki, nauczyciele - Barbara Kotulska, Barbara Kiereś, Krystyna Pilot i Wanda Bekier a pierwszym jej przewodniczącym został dr Piotr Gałecki . Do zadań Rady należało (i należy) opiniowanie działalności dydaktycznej i wychowawczej Szkoły, a do zadań Rady Rodziców należała pomoc w niezbędnych i podstawowych pracach remontowych, zakupie niezbędnych pomocy naukowych, uczestnictwo w rozwiązywaniu problemów dydaktyczno - wychowawczych oraz dofinansowywanie najuboższych uczniów.

W ramach kontaktów z Uniwersytetem Śląskim w Katowicach nasze Liceum prowadzi od kilkunastu lat lekcje pokazowe oraz praktyki ciągłe i śródroczne dla studentów historii i biologii. w ostatnich latach IV Liceum odwiedzają także w ramach swych praktyk studenci uczący się języków obcych.

W latach 1999-2001, dzięki osobistemu zaangażowaniu dyrektora szkoły M. Sobocińskiego uczniowie klas IV mogli przystępować do matury z matematyki połączonej z egzaminem wstępnym na niektóre kierunki i specjalności Politechniki Śląskiej. Wielkim atutem IV Liceum Ogólnokształcącego pozostaje jego kadra pedagogiczna. Spośród 41osób pracujących w Szkole aż 8 to jej absolwenci. Wśród aktualnie pracujących w "czwórce" znajdują się także obecni i byli pracownicy Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego w Katowicach, Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie oraz Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Uczący stale podnoszą kwalifikacje (liczna grupa ukończyła pomyślnie kursy na egzaminatora Matury 2002).


W kręgu patronów Liceum



Na przestrzeni 50 lat swojego istnienia Liceum miało trzech, jakże różniących się od siebie, patronów. Pierwszym patronem szkoły został Jan Smoleń, przedwojenny nauczyciel, późniejszy kurator Okręgu Szkolnego Śląskiego (od marca 1945 roku). Imię tego zasłużonego dla śląskiej oświaty pedagoga i pierwszego powojennego kuratora w województwie śląsko - dąbrowskim szkoła nosiła w latach 1945-1951, a więc za jego życia.

W latach 1951 - 1968 Szkoła funkcjonowała bez imienia, jako VI i IV LO. W listopadzie 1968 roku, decyzją Kuratorium Okręgu Szkolnego Katowickiego datowaną na 5 stycznia nowym patronem IV Liceum Ogólnokształcącego w Katowicach został Marceli Nowotko. Życzenia z okazji nadania imienia przesłał uczniom m. in. ówczesny członek Rady Państwa PRL, przewodniczący Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej Jerzy Ziętek. M. Nowotko (działał pod pseudonimami "Marian" i "Stary") żył w latach 1893-1942. Był działaczem komunistycznym, od 1916 roku członkiem Socjal - Demokracji Królestwa Polskiego i Litwy, a od 1918 Komunistycznej Partii Polski. Ten polski komunista był w PRL postacią chętnie prezentowaną i właściwą, by być patronem Szkoły. Dzięki osobie patrona Szkoła zyskała na dwadzieścia lat nieoficjalną nazwę "Nowota". Z nazwą tą kojarzona jest do dnia dzisiejszego przez wielu jej byłych uczniów.

Sylwetce i działalności patrona Liceum oraz środowiska, z którego się wywodził, poświęcane były coroczne sesje popularno-naukowe, odbywające się najczęściej w styczniu, przez cały okres lat 70-tych i 80-tych jako tzw. "Dzień Szkoły". W ramach uroczystości szkolnych swoje prelekcje wygłaszali zapraszani goście - m. in. pracownicy naukowi Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego oraz Śląskiego Instytutu Naukowego. W szkole z uczniami i gronem pedagogicznym spotkali się m. in.: prof. dr hab. Henryk Rechowicz, doc. dr hab. Andrzej Topol, prof. dr hab. Kazimierz Popiołek, red. Wilhelm Szewczyk, prof. dr hab. Ireneusz Opacki, dr Zygmunt Woźniczka, red. Tadeusz Kijonka, dr Kazimierz Miroszewski, dr Krystian Marchaj, dr Marian Mitręga, dr Jerzy Przywara, gen. Franciszek Szlachcic i dr Sylwester Fertacz. Z upływem czasu obchody "Dnia Szkoły" połączono z zabawą. Oprócz części oficjalnej miała miejsce także wystawa dorobku wychowanków, występy satyryczne oraz taneczne. Organizowane w ramach tego dnia spotkania z kombatantami okresu II wojny światowej zaowocowały także utworzeniem w budynku szkoły w 1972 roku Izby Pamięci Narodowej, w której wśród szeregu eksponatów znajdowały się między innymi urny z ziemią z pól bitewnych spod Lenino i Monte Cassino.

W czerwcu 1996 roku patronem Szkoły został generał Stanisław Maczek. Polski generał, żyjący w latach 1892 - 1994, swoją karierę wojskową rozpoczął w armii austriackiej, w której służył w czasie I wojny światowej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wstąpił do Wojska Polskiego, gdzie po 20 latach służby mianowany został w 1938 roku dowódcą 10 brygady kawalerii zmotoryzowanej, którą dowodził we wrześniu 1939 roku. Po klęsce wrześniowej przedostał się do Europy Zachodniej, gdzie stanął na czele 10 brygady kawalerii pancernej (w 1940 roku we Francji), 10 brygady kawalerii zmotoryzowanej (w latach 1940 - 1942 w Wielkiej Brytanii), a następnie 1 Dywizji Pancernej. Po wojnie pozostał na uchodźstwie, a władze powojennej Polski pozbawiły go w 1946 roku obywatelstwa polskiego. Odzyskał je dopiero w 1989 roku. Zmarł w Edynburgu w wieku 102 lat.

Jak wyjaśnił w prasowym wywiadzie dyrektor IV Liceum Michał Sobociński o wyborze patrona zadecydowała Rada Szkoły, "... która reprezentuje nauczycieli, młodzież i rodziców. Największy wpływ na taki ich wybór mieli kombatanci, żołnierze generała, którzy przychodzili do Nas (do IV LO - MF) na prelekcje. i tak generał Maczek pokonał kilku kandydatów".


Nie tylko lekcje



Od samego początku funkcjonowania naszej placówki prowadzono w szkole aktywną pracę z młodzieżą, obejmująca nie tylko pracę dydaktyczną. Już w latach 50-tych organizowane były dla uczniów różne wyjazdy (np. cykliczne kursy narciarskie w Wiśle, Polanie, Szczyrku czy Bukowinie Tatrzańskiej). Natomiast w okresie wolnym od zajęć dydaktycznych w szkolnej świetlicy organizowano różnorodne zajęcia pozadydaktyczne.

Aktywną działalność prowadziły szkolne kółka zainteresowań. Wydawano pisma uczniowskie: w 1966 pismo "Wypocinek", w 1976 "Chałę",w 1991 "Szpiega", w 1994 "Czfurę", zaś w 1997 gazetkę "Tip - top". Funkcjonowały także Koło Miłośników Teatru , Koło Młodego Artysty a dziś działa Stowarzyszenie Młodego Artysty SM.ART. Aktywnie w pierwszych latach istnienia szkoły działało kółko fizyczne (uczniowie liceum zbudowali nawet na dachu szkoły stację meteorologiczną "III stopnia") .

Z zapisów szkolnej kroniki wynika, że w roku szkolnym 1969/1970 w "czwórce" istniały szkolne koła zainteresowań: języka polskiego, dyskusyjne, historyczne, biologiczne, matematyczne, fizyczne, chemiczne i fotograficzne oraz Szkolny Klub Sportowy . Sytuacji tej ie zmieniła nawet transformacja systemowa państwa, bo na początku lat 90-tych w Szkole działało aż dziesięć kół zainteresowań.

Niemal od początku swojej działalności Szkoła prowadziła działalność, której celem było niesienie pomocy innym. Nie sposób wymienić w tym miejscu wszystkich akcji i zbiórek organizowanych przez uczniów. Z zachowanych zapisów w szkolnych kronikach warto zaprezentować przynajmniej niektóre z nich. w październiku 1954 roku reprezentacja licealistów przekazała zgromadzone przez siebie książki uczniom z Opatowa, ówczesnego powiatu Kłobuckiego. Na pomoc potrzebującym, od początku lat 90-tych także bezdomnym, przeznaczane były także pieniądze "zdobywane" w trakcie szkolnych "panoram" oraz specjalnie w tym celu organizowanych aukcji. Uczniowie "czwórki" potrafili także wykazać się inicjatywą i szybkością działania. Dobrym przykładem pozostaje zbiórka zorganizowana dla ofiar trzęsienia ziemi we Włoszech w 1981 roku, do której przyłączyły się także inne katowickie szkoły średnie). Przez długi okres czasu uczniowie IV LO w ramach współpracy ze szkołami specjalnymi: SP nr 39 w Katowicach i ZSS w Mysłowicach, przekazywali uczniom odzież, a także organizowali dla nich przedstawienia.

Ważną częścią działalności młodzieży Liceum był także ich udział w przedsięwzięciach o charakterze miejskim a nawet państwowym, np. w latach 1970, 1978 i 1989 roku uczniowie IV L.O. w ramach Narodowego Spisu Powszechnego przeprowadzali ankiety na terenie miasta, a począwszy od 1993 włączają się do działań Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ważnym elementem działalności uczniowskiej było wprowadzenie od roku szkolnego 1975/76 "panoram osiągnięć". Stały się one na długie lata wizytówką "czwórki". w zamyśle pomysłodawców miały być "... sprawdzianem pomysłowości i talentu organizacyjnego oraz przeglądem dorobku klas" . w miarę upływających lat czas przeznaczony na tę "panoramę" ulegał zmianie, od dwóch tygodni do trzech dni. Wśród ciekawych pomysłów prezentowanych w ramach panoram znajdowały się spotkania ze znanymi i interesującymi ludźmi (w szkole gościli np. Kazimierz Kutz, prof. dr hab. Michał Komaszyński, prof. dr hab. Walerian Pańko i prof. dr hab. Jan Miodek), wyprawy uczniów do ciekawych placówek i instytucji (np. do Kliniki Chorób Ocznych), targi książek, zbiórki zabawek dla domów dziecka, aukcje przedmiotów należących do nauczycieli, giełdy staroci, konkursy literackie i plastyczne oraz różne wystawy. Dzięki "panoramom" pomagano dzieciom potrzebującym (przygotowywano dla nich projekcje i urządzano zbiórki).Organizowano także panoramy tematyczne, dotyczące konkretnych przedmiotów, w czasie których prezentowano filmy popularnonaukowe, organizowano przedmiotowe konkursy i sesje. Od 1990 roku organizowany jest cieszący się dużą popularnością - konkurs piosenki anglo - amerykańskiej . Uczniowie naszego Liceum byli także pomysłodawcami tzw. "trybun uczniowskich". Podczas tych spotkań członkowie komisji (dyrekcja, nauczyciele, reprezentanci szkolnych organizacji: Rady Uczniowskiej, ZHP i ZMS) odpowiadali na zgromadzone wcześniej w specjalnych skrzynkach pytania dotyczące szkolnych spraw. Tematyka spotkań była bardzo szeroka - od problemu przestrzegania i interpretacji Kodeksu Ucznia, poprzez wysuwanie propozycji innowacji i zmian w szkole (spotkanie pod hasłem "Naszym zdaniem") do "przepytywania" nauczycieli ("Sam na sam z profesorami"). Na początku lat 80-tych dyskutowano tam nad zmianami ordynacji wyborczej do Rady Uczniowskiej (postulowano wprowadzenie bezpośrednich wyborów do Rady), a także wskazywano potrzebę opracowania "Karty Praw Ucznia" . Warto zwrócić w tym miejscu uwagę na to, że pomysł organizacji spotkań zwanych inaczej "sejmikiem uczniowskim" sięga połowy lat 70-tych a możliwość anonimowego formułowania pytań oraz wymiany poglądów między nauczycielami i uczniami i w dniu dzisiejszym zasługuje na uwagę.

W "przybliżaniu młodzieży IV LO historii ... szkoły oraz ważniejszych postaci z nią związanych" istotne miejsce odegrały"Monitory", przygotowywane od 1972 roku. w ramach tych spotkań uczniowie "czwórki" przedstawiali rówieśnikom sprawy śmieszne i ważne: wybrane wydarzenia z kraju, świata i życia szkoły, wywiady z dyrekcją i nauczycielami Szkoły (m. in. prezentowany "z taśmy" wywiad z Janem Śliwą w okresie, kiedy przestał być dyrektorem placówki), wyświetlali filmy dotyczące wydarzeń szkolnych a także prezentowali modę obowiązującą w szkole na przestrzeni lat.

Poza działalnością "sformalizowaną" tzn. Związaną z przynależnością do różnych organizacji o obliczu społeczno - politycznym: ZHP, HSPS, ZMP, ZSMP uczniowie proponowali także inne formy działań, pozostające w ścisłym związku z aktualną sytuacją polityczną naszego kraju. 1 kwietnia 1981 roku " ...uczniowie naszej szkoły [z ówczesnej klasy III "a" ] ...zjednoczyli się oni w Niezależnym Samorządnym Związku Uczniowskim "Niezgoda". NSZ-Ucz. "Niezgoda" zorganizował na pierwszej przerwie wiec, poprzedzony szeroko zakrojoną akcją propagandową. Na wiecu, który zgromadził liczną grupę uczniów, przewodniczący "Niezgody" Piotr Kowalczuk, dysponujący naturalnym wąsem a’la Wałęsa, odczytał listę postulatów zredagowaną przez członków związku. A oto kilka ciekawszych żądań:

* koniec z przerabianiem szkolnych piłek na sandały,
* żądamy wprowadzenia godzinnej przerwy i mniej zadań domowych,
* żądamy ogłoszenia 1-go kwietnia Świętem Szkoły.


Związkowcy ogłosili strajk okupacyjny II piętra i mimo zdecydowanej interwencji p. prof. Banasiowej nie zaprzestali swej działalności. Przewodniczący poinformował p. prof. Lubczyk, że przywódcy strajku będą pertraktowali jedynie z delegacją Rady Pedagogicznej. Nastąpiło kilkanaście minut pełnego napięcia oczekiwania. Rada Pedagogiczna utworzyła "Komisję d/s Łagodzenia Atmosfery", w skład której weszli: p. prof. Lubczyk, p. prof. Kiereś i p. prof. Kwiecień. Obie strony przeszły na boisko, by nie przeszkadzać maturzystom [tego dnia w Szkole odbywał się próbny egzamin dojrzałości z języka polskiego]. Jednakże nie obyło się bez prowokacji. Najpierw przeciw strajkowi wystąpiła kl. III c, a następnie nieznani sprawcy wysmarowali pastą do zębów samochód wychowawcy III a p. prof. Lyszczyny. w wyniku podjętych rozmów obie strony złożyły podpisy pod postulatami "Niezgody"". Wydarzenie przedstawione powyżej było świadectwem "nowej rzeczywistości" wkraczającej także w mury Szkoły świadczącej o zainteresowaniu młodzieży sprawami polityki oraz o pomysłowości i mimo wszystko o odwadze uczniów.

Ważnym organem funkcjonującym w IV Liceum Ogólnokształcącym był Szkolny Samorząd, nazywany od lat 90-tych Radą Uczniowską. Na przestrzeni lat opiekunami Rady byli: ucząca biologii i chemii Olga Kalus, nauczycielka historii Paula Babicz - Stańczykowa , polonistki: Maria Pawlusek i Barbara Kotulska, nauczycielka matematyki Małgorzata Cebula oraz uczący historii: Barbara Kiereś, Maciej Fic i Andrzej Kozak. Do zadań Rady należało m. in. pomoc w przygotowywaniu szkolnych uroczystości oraz "panoram" i organizacja spotkań z nowo przyjętymi uczniami (a także pomoc w ich aklimatyzacji).Aktywność uczniów działających w Szkolnym Samorządzie, a także ich talent i zaangażowanie zadecydowały o wyborze ich do Parlamentu Dzieci i Młodzieży Województwa Katowickiego (posłami Parlamentu VI kadencji zostały Natalia Kurpanik i Ewa Musiał) oraz katowickiego "Klubu Ośmiu Wspaniałych". Należy podkreślić, że Rada Uczniowska przez cały okres swojego funkcjonowania propagowała i propaguje ideę pomocy słabszym oraz współpracy z różnymi fundacjami w organizowaniu zbiórek.

W IV Liceum organizowano również okolicznościowe sesje i konkursy. Do najważniejszych z nich zaliczyć należy sesję (1993 rok) poświęconą Wojciechowi Korfantemu (wśród zaproszonych i obecnych gości byli: dr Zyta Zarzycka i dr Ryszard Kaczmarek z Uniwersytetu Śląskiego), sesję naukową (z 1994 roku) poświęconą stuleciu parafii pod wezwaniem św. Szczepana w Bogucicach oraz międzyszkolny konkurs "Katowice wczoraj i dziś" (z roku 2000). Podczas ogłoszenia wyników tego ostatniego w Szkole gościli m. in.: metropolita górnośląski ks. arcybiskup Damian Zimoń, śląski kurator oświaty Piotr Skrzypecki oraz autor wygłoszonej prelekcji, ks. dr Jan Górecki.

Szkoła była także organizatorem innych form zajęć pozalekcyjnych, np. kursów tańca towarzyskiego. w Liceum swoją działalność prowadziło Koło Towarzystwa Przyjaźni Polsko Radzieckiej, opiekunem którego była Krystyna Dreszer. Za całokształt działalności nagrodzone zostało przez Zarząd Wojewódzki TPPR nagrodą - samowarem (16 X 1975) a przez Zarząd Główny TPPR - Złotą Odznaką Honorową (29 X 1979) . Organizowało ono sesje popularno - naukowe (np. poświęcone XXII Igrzyskom Olimpijskim w Moskwie), targi książki radzieckiej, spotkania z rówieśnikami z ZSRR oraz "spotkania przy samowarze", na które zapraszano wielu ciekawych gości.

W naszym Liceum żywą działalność prowadziło również Koło Związku Młodzieży Socjalistycznej, którego pracą najdłużej kierowała Paula Babicz - Stańczykowa. Obok zadań o charakterze ideowo - propagandowym (np. wystawienia w latach 1971-1974 inscenizacji zatytułowanych "Młodzież oskarża imperializm", Konkursów wiedzy o PPR, PZPR, ZSRR lub Piosenki Radzieckiej i Rosyjskiej) ZMS-owcy ze szkolnego koła pracowali także w "czynie społecznym" przy porządkowaniu zieleńców i parków w ramach tzw. niedzieli czynów, podejmowali szereg inicjatyw, m. in. na początku lat 70-tych organizowali tzw. GWS-y czyli szkolne Grupy Wychowania Socjalistycznego, rywalizujące o prymat w Liceum. Jak zapisano w szkolnej kronice ZMS "przy ocenie ich działalności brane są pod uwagę wyniki w nauce i aktywność społeczna jego członków". Organizacją, która przejęła założenia i program ZMS i także działała w IV LO był Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej (kierowany przez Barbarę Kiereś).

Z różnorodnych organizacji działających na terenie Liceum, których zadaniem było zapoznawanie młodzieży z regionem i krajem wyróżnić należy: Szkolne Koło Krajoznawczo Turystyczne PTTK im. M. Zaruskiego (opiekunem którego była Krystyna Sitek) oraz prowadzone przez Barbarę Kaszowską Koło Miłośników Ziemi Śląskiej. w ramach swojej działalności zorganizowały one szereg wycieczek o charakterze turystyczno-krajoznawczym.

Niemal od początku istnienia szkoły swą działalność prowadzili tu harcerze, którym przewodziła Barbara Kozioł. w czerwcu 1969 roku w Liceum odbyło się uroczyste wręczenie sztandaru i otwarcie harcówki VII Szczepu Związku Harcerstwa Polskiego im. "Szarych Szeregów". Patronat nad uroczystością objął ówczesny przewodniczący Prezydium WRN Jerzy Ziętek . 25 czerwca 1970 "za aktywną i dobrą pracę" Szczep otrzymał od Komendanta hufca proporzec. Od października 1974 roku przy IV LO działał 68 szczep Harcerskiej Służby Polsce Socjalistycznej im. "Czwartaków", którego druhną szczepową była początkowo ucząca fizyki Wanda Bekier, następnie nauczycielka języka polskiego Zofia Gardzińska,a po nich od 1979 Jacek Żelazny. w harcerskiej kronice zachowała się informacja o składzie Rady Szczepu w 1978 roku: komendantem była Zofia Gardzińska, zastępcami - Wanda Bekier, Jacek Żelazny, Mariusz Kwaśnicki a drużynowymi - U. Krzyżanowska, M. Torz, E. Łowińska, M. Graczyk, J. Kruk, J. Kubiak, B. Sypulska, A. Rogoń i M. Toborek . Licealny szczep HSPS liczył początkowo 3 drużyny a w okresie największej aktywności liczył on 9 drużyn, oznaczonych numerami: od 110 do 117 oraz 222. Prowadziły one kluby: turystyczny, fotografów, scenografów, żeglarski, wokalistów, młodych polityków, młodych racjonalistów, przyjaźni polsko-radzieckiej i przyjaźni polsko-czechosłowackiej. Harcerze podejmowali się różnych zadań: przygotowywali szkolne panoramy harcerskie (czasem jako rywalizację szczepowych drużyn) oraz imprezy sportowe (np. w ramach tzw. XIII alertu ZHP) , organizowali imprezy okolicznościowe i zbiórki darów dla dzieci biednych i zaniedbanych (np. z Zakładu Wychowawczego ZK "Caritas" w Katowicach - Bogucicach). Najaktywniej (i najdłużej) działała 118 KDH (od 1979 roku patronem tej drużyny został Robert Baden - Powell of Gilwell, brytyjski "naczelny skaut świata"). Harcerska młodzież z IV LO interesowała się aktualnymi sprawami kraju.

W sierpniu 1981 roku, podczas letniego obozu zorganizowanego w Krynicy Morskiej, 118 drużynie udało się zaprosić do siebie Prymasa Polski, ks. Józefa Glempa a w czasie wycieczki do Warszawy w roku 1985 odwiedzili grób Grzegorza Przemyka. 4 X 1977 roku, w "uznaniu dotychczasowych osiągnięć" 68 szczepu im. "Czwartaków" działającemu przy IV LO otrzymał sztandar. Uroczystość tę poprzedzono tzw. kampanią sztandarową, podczas której harcerze pracując w czynie społecznym realizowali zaplanowane przez siebie zadania. Niezależnie od powyższego harcerze wyjeżdżali także w czasie wakacji na organizowane przez siebie obozy letnie i zimowe zarówno krajowe jak i zagraniczne. Obozy o bardzo różnym charakterze pozostają wizytówką IV Liceum po dzień dzisiejszy. w ramach doskonalenia znajomości języka obcego licealiści uczestniczyli w obozach językowych w Jägarĺsen w Szwecji a cyklicznie, począwszy od roku 1994, młodzież uczestniczy w naukowo - przyrodniczo - językowej wyprawie do Turcji.

Przy IV Liceum Ogólnokształcącym w okresie minionego półwiecza w Szkole działały jeszcze takie koła jak: Koło PCK (jego opiekunką przez długi okres była Lucyna Chłodny), Koło LOK (działające pod opieką Jerzego Ryszarda Krawczyńskiego) oraz Koło LOP (kierowane przez Annę Dziekan). Elementem, który na stałe wpisał się w harmonogram każdego roku szkolnego klas maturalnych każdego liceum była i jest popularna studniówka. Do połowy lat sześćdziesiątych maturzyści organizowali także komers czyli zabawę, która odbywała się już po zakończeniu egzaminów dojrzałości. Pierwszy zapis informujący o studniówce uczniów klas XI, która odbyła się w szkolnej auli, pochodzi z 15 lutego 1958 roku . Jedynie w 1982 roku bal studniówkowy nie odbył się ze względu na obowiązywanie stanu wojennego. w szkolnych kronikach, wspomnieniach nauczycieli i uczniów pozostała pamięć o gorączkowych przygotowaniach do tegoż wielkiego balu: o scenografii, o polonezie, o elementach gastronomicznych i artystycznych tego przedsięwzięcia. Od połowy lat 90-tych bale studniówkowe organizowane są w lokalach poza szkołą i dlatego w sprawach wystroju sali i tego, co postawiono na stołach uczniowie i ich rodzice nie mają już takiego pola do popisu jak w latach poprzednich.


Sukcesy w konkursach przedmiotowych



W okresie minionych 50 lat do LO nr VI i LO nr IV uczęszczało wielu uzdolnionych uczniów, którzy wykorzystując nadarzającą się okazję próbowali konfrontować swoją wiedzę i umiejętności z innymi rówieśnikami poprzez udział w olimpiadach i konkursach przedmiotowych. Nie sposób w tym miejscu wymienić wszystkich uczestników, finalistów i laureatów tych rywalizacji. Warto jednak przypomnieć kilka nazwisk, które zapisano w szkolnych kronikach i protokołach. Z maja 1957 roku pochodzi pierwsza informacja o laureacie ogólnopolskiej olimpiady matematycznej w Warszawie, którym został Andrzej Lisowski, z czerwca 1958 - o otrzymaniu nagrody w olimpiadzie chemicznej przez Karola Markusa.

Na przestrzeni lat, wśród finalistów olimpiad, reprezentujących Szkołę znaleźli się między innymi następujący uczniowie: M. Przybysz (biologia), J. Pękała (matematyka), J. Dubikajtis (matematyka), A. Sklorz (fizyka), J. Sobecki (fizyka), A. Godzik (fizyka), J. Majewski (język angielski), G. Chomicki (historia), M. Kamionka (język rosyjski), P. Haber (wiedza o Polsce i świecie współeczesnym), R. Augustyn (fizyka), K. Grzanka (biologia), A. Deryło (biologia), M. Kostur (chemia), K. Hańska (język rosyjski), U. Rogólska (filozofia), A. Gluzińska (filozofia), Sz. Gomułka (biologia), P. Wojnar (biologia), P. Wiechuła (parlamentaryzm polski), B. Skwarski (biologia) i G. Najda (język angielski).

IV LO poszczycić może się także posiadaniem uczestników olimpiad międzynarodowych: w 1985 roku zwycięzcą Ogólnopolskiej Olimpiady Chemicznej został Jarosław Pillardy, który w tym samym roku, już jako absolwent, został złotym medalistą XVII Światowej Olimpiady Chemicznej w Holandii.

O tym, że szkoła nadal posiada zdolnych uczniów świadczą ich dokonania ostatnich lat: stypendystą Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci, stypendystą Prezesa Rady Ministrów oraz laureatem Ogólnopolskiej Olimpiady Chemicznej był Bartłomiej Bednarz, laureatką Ogólnopolskiej Olimpiady Języka Angielskiego została Marta Gillner, zaś maturzysta roku 2001, Piotr Szafraniec został finalistą Ogólnopolskiej Olimpiady Historycznej (w latach poprzednich otrzymywał stypendium Prezesa Rady Ministrów).


Kontakty z zagranicą



Pierwsze kontakty uczniów i nauczycieli Naszej "czwórki" z obcokrajowcami miały okazyjny i sporadyczny charakter: sprowadzały się do kurtuazyjnych spotkań z delegacjami "bratnich krajów demokracji ludowej". Właśnie z taką wizytą pod koniec 1970 szkołę odwiedzili nauczyciele z węgierskiego Miskolca. Młodzież z tego kraju pojawiła się w IV LO raz jeszcze, w 1979 roku, w ramach spotkania harcerzy obu krajów. w marcu 1976 oraz we wrześniu 1984 roku szkoła gościła u siebie delegacje nauczycieli z Halle (dawna NRD). Celem wizyt było omawianie "dalszych kierunków i form współdziałania".

Przemiany 1989 roku umożliwiły katowickiej młodzieży nawiązanie kontaktów z rówieśnikami z państw zachodnich. Początkowo udało się skontaktować z gronem i uczniami z duńskiego Vejstrup, z Kongenshus Efterskole w Carup.

Przykładem "wymiany doświadczeń" pozostaje z kolei spotkanie z "Youth Theatre Group" z brytyjskiego Lancaster pod koniec 1991 roku. W ramach tzw. "wymiany" uczniowie i nauczyciele IV LO współpracowali także z gimnazjum sportowym w Pradze (w 1994 roku).

Najbardziej korzystnymi i najtrwalszymi kontaktami międzynarodowymi okazała się nawiązana w 1990 roku współpraca z niemieckim gimnazjum im. Friedricha Schillera w Münster. W latach 1990-2000 młodzież i opiekunowie z obu szkół spotykali się dwudziestokrotnie. Współpraca nawiązana dzięki prywatnym znajomościom nauczycielki IV LO, Marii Budzyńskiej okazała się atrakcyjna dla obu uczestniczących stron. Pomaga młodzieży obu krajów poznać się, doskonalić umiejętności językowe, dowiedzieć wiele o historii, kulturze, nauce i technice Polski i Niemiec oraz zrozumieć się i przezwyciężyć stereotypy i uprzedzenia.

Od kilku lat realizowany jest projekt, podjęty przez uczniów klasy realizującej program nauki poszerzonego języka włoskiego, współpracy z uczniami Zespołu Szkół Ogólnokształcących z włoskiego miasta Pollo Poretta koło Bolonii. Organizatorami i opiekunami wymiany ze strony polskiej są p. p. Izabela Skrzypecka i Ewa Kostrzewska.

Obecnie trwają przygotowania i podejmowane są próby rozszerzenia współpracy międzyszkolnej. Planowane jest nawiązanie kontaktów z innymi szkołami z krajów UE; głównie z Francji czy Wielkiej Brytanii (przede szystkim z uwagi na naukę tych języków w Naszym LO).


Działalność sportowa



Pierwsze zapisane informacje dotyczące działalności koła sportowego pochodzą z listopada oraz grudnia 1952 roku, kiedy to Szkolne Koło Sportowe wzięło udział w zawodach pływackich oraz skoków gimnastycznych, odbywających się w Pałacu Młodzieży.

Podobnie jak w innych konkursach przedmiotowych, tak w różnych dziedzinach sportu wielu uczniów IV LO osiągnęło indywidualne i drużynowe sukcesy. Zaliczyć do nich należy m. in. łyżwiarzy figurowych Grażynę Dudek, Annę Garbacz i Andrzeja Strzelca, szachistę Z. Szczerka, szpadzistkę Annę Szczerbińską , narciarza zjazdowego Bartłomieja Stoleckiego, hokeistę na lodzie Piotra Szczepańskiego, siatkarkę Urszulę Jędrys, dżudokę Błażeja Klimczoka, uprawiającą karate Agatę Walaszczyk oraz szpadzistkę Annę Żurek.

Szkolne Koło Sportowe, obok szkolenia młodzieży prowadziło także akcję popularyzującą różne dyscypliny sportu. w okresie poprzedzającym ważne zawody (jak np. MŚ w hokeju na lodzie) które odbywały się na obszarze województwa czy miasta, organizowano spotkania z uczestnikami ważnych międzynarodowych imprez (m. in. olimpiad) oraz zapoznawano licealistów z przepisami gier sportowych i najważniejszymi sportowymi wiadomościami.

Organizacją, która przejęła zadania i funkcje Szkolnego Koła Sportowego stał się utworzony w 1998 roku Uczniowski Klub Sportowy "Maczek". Jego zawodniczki osiągnęły już swoje pierwsze sportowe sukcesy: w roku szkolnym 1999/2000 koszykarska drużyna dziewcząt zajęła i miejsce w Katowicach oraz II w rozgrywkach regionalnych. w ramach UKS-u aktywną działalność prowadzi także sekcja rowerowa, opiekunem której jest szkolny katecheta, misjonarz ojciec Krzysztof Czub).

Rokrocznie od początku lat 70-tych w szkole organizowany jest także "Dzień Sportu", podczas którego uczniowie i uczennice rozgrywają różne mecze między poszczególnymi klasami a także rywalizują z innymi katowickimi szkołami. Uczniowie "czwórki" brali także udział w licznych rozgrywkach miejskich i ogólnopolskich, np. w Pucharze Polski Szkół Ponadpodstawowych.


Sojusznicy Liceum



Od samego początku istnienia Szkoły bardzo ważnym problemem było zapewnienie właściwej bazy dydaktycznej oraz kadry uczącej. Sytuacja ta była spowodowana szczególnie małą w województwie śląsko - dąbrowskim liczbą wykwalifikowanych nauczycieli w pierwszych latach powojennych oraz brakiem środków na zakup pomocy naukowych i remont budynku szkolnego. Z tego względu do najpilniejszych zadań należało znalezienie takich zakładów, które zechciałyby podjąć się opieki i pomagać Szkole.

Do pierwszych partnerów Liceum zaliczyć należy Główny Instytut Górnictwa, którego kierownictwo i pracownicy pomagali szkole zarówno poprzez przekazywanie środków dydaktycznych, jak też pomoc w prowadzeniu zajęć. Za tą wieloletnią współpracę z Instytutem IV Liceum zostało nagrodzone w 1980 roku dyplomem honorowym i pamiątkowym medalem GIG-u.

Do "zakładów opiekuńczych" które pomagały Szkole zaliczyć należy ponadto: Państwowe Przedsiębiorstwo Geologiczne w Katowicach a po zmianie nazwy Kombinat Geologiczny "Południe", Spółdzielnię Odzieżową "Polkon", a w drugiej połowie lat 70-tych także Katowickie Przedsiębiorstwo Instalacji Sanitarnych Budownictwa Miejskiego, Katowickie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego, kopalnię "Katowice" i Zakłady Cynkowe "Silesia". w ramach sprawowanej "opieki" zakłady te m. in. "... wydatnie pomogły w wyposażeniu pracowni" przedmiotowych szkoły , udostępniały także własne autokary, umożliwiały korzystanie z małej poligrafii, dbały o stan księgozbioru szkolnego oraz wspomagały szkołę materialnie (np. GIG, KG "Południe" i SP "Polkon" zafundowały harcerzom z HSPS sztandar szczepowy, a SP "Polkon" uszyła dla uczniów "czwórki" mundurki szkolne).

O pracownikach zakładów "patronackich", pomagających szkole (m. in. GIG-u i SP "Polkon") pamiętało Liceum, wysyłając do nich w dniach uroczystości patronackich instytucji szkolne delegacje. Uczniowie naszej Szkoły uczestniczyli także w pracach porządkowych na rzecz tych instytucji.


Wspomnienia związane z osobą Jana Śliwy, dyrektorem szkoły w latach 1951 - 1969.


Relacja Anieli Soczówki


"Byłam zatrudniona w szkolnym sekretariacie w latach 1955 - 1991. Pierwszy dyrektor Liceum, z którym przyszło mi współpracować, Jan Śliwa z wykształcenia był geografem. W czasie kiedy rozpoczęłam pracę w szkole warunki lokalowe były nienajlepsze, czego wiadectwem był fakt, że dyrektor miał wspólny gabinet ze swoim zastępcą. Dziś może wydawać się to mieszne, Dyrektor był człowiekiem doć wysokim, więc by móc normalnie pracować, biurko w gabinecie musiał podstawiać cegłami. Osobicie lubiłam go, bo był wobec mnie miły. Często powtarzał mi słowa, które wspominam do dzisiaj: "Pamiętaj, że mogłaby być moją wnuczką". Kiedy przyszłam do pracy byłam młodą dziewczyną. On uczył mnie właciwie tego zawodu, tłumaczył sam lub wysyłał do dzisiejszego katowickiego III Liceum, gdzie pracowała pani Sieradzka, sekretarka o znacznie dłuższym stażu i dowiadczeniu. Poza szeregiem zalet, Dyrektor posiadał jedną zasadniczą wadę: był nerwowy (ale nie złoliwy). Dlatego być może na początku jego kadencji funkcję zastępcy pełniła pani Irena Wojciechowska, osoba bardzo ułożona i spokojna. Z tą włanie nerwowocią wiązały się także relacje z nauczycielami: jeli kto mu "podpadł", to w zależnoci od nastroju, albo "załatwiał" sprawę przy wszystkich, na miejscu, albo wzywał do swojego gabinetu, by tam spokojnie porozmawiać. Poza tym dyrektor J. Śliwa bardzo dużo palił, zarówno papierosy, jak i fajkę.

Jeli chodzi o relacje dyrektora z uczniami Szkoły to z powodu swojej surowości młodzież bała się go jak ognia. Jak wychodził z gabinetu na korytarz i otwierał drzwi, to uczniowie którzy do tej pory chodzili po korytarzu "byle jak", natychmiast ustawiali się w równe szeregi i grzecznie spacerowali wkoło. Kiedy zobaczył kogo nieostrzyżonego, to zaraz wołał go do siebie, dawał pięć złotych i mówił: "Jutro przyjdziesz ostrzyżony". i nie zdarzyło się, żeby kto nie wykonał polecenia. Jak organizowane były apele szkolne, to żeby widzieć wszystkich uczniów dyrektor stawał na krześle.

Gdyby trzeba było oceniać osiągnięcia dyrektora ?liwy, to na pewno najważniejszym materialnym wiadectwem jego działalnoci jest szkolna aula, którą dzięki niemu nadbudowano nad salą gimnastyczną." Relacja Danuty Szafraniec.

"Ukończyłam tą Szkołę w 1953 roku, od 1971 roku jestem z nią związana jako nauczyciel biologii. Dyrektorowanie Jana Śliwy przypadło na trudny okres czasów stalinowskich. Organizacja ZMP była bardzo ważna i odgrywała rolę "stróża" ideologicznego. Pamiętam, jak dostalimy nakaz "odgórny" organizowania w Szkole co tydzień wieczorków tanecznych tzw. "potańcówek". Dyrektor Śliwa sprzeciwił się temu i powiedział, że nie będzie ze szkoły robił "tancbudy". Po kilkunastu dniach musiał zmienić zdanie i "wytłumaczono" Mu, że "potańcówki" muszą się odbywać - i zgodził się na nie a nawet zachęcał do ich organizowania." Relacja Wiesławy Zimmerowej

"Pierwszą pracę zawodową rozpoczęłam w VI Liceum Ogólnokształcącym i Szkole Podstawowej w 1952 roku (tak bowiem brzmiała nazwa obecnego IV Liceum Ogólnokształcącego). Była to tzw. "jedenastolatka" (siedem klas szkoły podstawowej i cztery klasy liceum). Co prawda nie wszyscy absolwenci szkoły podstawowej kontynuowali naukę w liceum, ale większoć stanowiła jego podstawę.

Ja rozpoczynałam pracę w szkole podstawowej, byłam niewiele starsza od uczniów ostatnich klas liceum, z niektórymi do dzi się przyja?nię. Dyrektorem Szkoły był Jan Śliwa - bardzo poważny (z "miną marsową") starszy pan. Przyjął mnie nadspodziewanie serdecznie. Moimi pedagogicznymi opiekunami zostali wspaniali nauczyciele (pani Idziaszkowa, pan Dąbrowa). Jan Śliwa był człowiekiem, przed którym czułam wielki respekt. Nie pamiętam przez ile lat pisałam starannie konspekty lekcji. Drżałam, gdy wchodził do klasy na hospitację (nigdy się nie zapowiadał). Nigdy mnie też nie zganił, ale uwagi przekazywał włączając się do lekcji.

Nauczył mnie kochać "brzydkie" (trudne) dzieci. Dla Lolusia Brzęka (z rodziny patologicznej) była skarbonka w sekretariacie - na ubranie komunijne. Często dawał mu parę groszy na bułki i dżem. Nauczył mnie rozmawiać z rodzicami, szanować ich jako partnerów w wychowaniu dzieci, ale też potrafił się "obrazić" na rodzica, który niezasłużenie obraził nauczyciela.

Nigdy nie spóźniłam się do pracy - samodyscyplina pomaga mi do dzi. w egzekwowaniu dyscypliny pracy Dyrektor był bezwzględny. Niewiadoma swych uprawnień zostałam pozbawiona jednego miesiąca urlopu macierzyńskiego. Ale jednoczenie pomógł mi w przydziale mieszkania, pożyczył pieniądze - takich gestów się nie zapomina.

Pomagał mi wrastać w środowisko nauczycielskie i uczniowskie, z którym czuję się bardzo związana. Uważam, że spotkał mnie ogromny zaszczyt pracy z doskonałymi pedagogami, ludźmi wielkiego serca. Zawiązały się między nami przyjaźnie ("Starych" i "Młodych"). Wartości jednych przejmowali następnie drudzy. Przez prawie 40 lat spotykaliśmy się prywatnie na tzw. nieformalnych radach pedagogicznych (co miesiąc!). Zaczęło się to wszystko w czasach dyrektorowania Jana Śliwy, a duszą naszych spotkań była Olga Kalusowa.

Uważam, że dyrektor Jan Śliwa położył podwaliny pod obecne IV Liceum Ogólnokształcące im. Gen. Stanisława Maczka i zadbał o opinię solidnej szkoły.

Wybudowana w sąsiedztwie Szkoła Podstawowa nr 62 jest efektem odwagi i pozostawienia po sobie trwałych pożytecznych ladów, jest wynikiem wartości, jakie wpoił mi zapewne różnie oceniany Dyrektor."


Następna strona >>

Biuletyn Informacji Publicznej
Dzisiejsi Solenizanci:
greeeeeNN
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

09/07/2010
Zapraszam na Koło Młodych Klasyków! Grin

09/04/2010
Kubuś, nie denerwuj się Wink przecież teraz jesteś sławny Grin

09/04/2010
Wszyscy chyba wiedza ze to Ty Kubo Pfft Grin

09/04/2010
O nie!jak rozszyfrowałaś moje super tajne przezwisko Angry taaaa..

09/03/2010
Jak nie!! To byl czysty geniusz Wink 'Fizyka jest najwazniejsza i wszyscy ja lubimy' xD

09/03/2010
Płona, nie przesadzaj, aż taki geniusz to to nie był Grin ale spoko, na wysokim poziomie było Wink

09/02/2010
Była świetna, nic dodać nic ująć, po prostu perfekcyjna!

09/02/2010
No trzeba rozkrecic ta szkole Grin firethroat, zapodaj jakas dyskusja Grin A tak ogolnie jak sie podobalo rozpoczecie ?? Grin Mam na mysli czesc artystyczna ?? Grin

09/02/2010
ależ ostatnio dużo dyskusji na naszym szkolnym shoutboxie Pfft

09/02/2010
dzięki wielkie xD Smile

09/01/2010
asix, no najwyzszy czas Grin naaNNa, moze chodzi Ci o ReggaeMan & Mentaja - Bede szedl http://www.youtub.
..RgEi-55Ey8
Wink

09/01/2010
cześć! pytanie kieruje do kogoś z klasy 2c. Jak nazywa się piosenka reggae która leciała w pewnym momencie w czasie przedstawienia na rozpoczęciu? Smile

09/01/2010
Darkx93: witamy CIe Darku na naszej zacnej stronie Grin Jak to mówią: lepiej późno niż wcale Pfft

09/01/2010
Kilka postów niżej już o zeszytach dyskutowaliśmy Smile na fizyce (rozszerzonej) ma być segregator, poza tym nie ma z tym większego problemu. Każdy nauczyciel na pierwszej lekcji na pewno powie Wam jakie

09/01/2010
hej hej ;d czy są jakieś wymogi zeszytowe na humanie i ogólnie na innych przedmiotach? ;d

08/31/2010
Elo Smile Juz rok chodze do Maczka a dopiero konto zalozylem Grin Trzeba poprosic o wrzucenie tego musicalu na YT Smile http://www.youtub.
..Maczek#p/u

08/31/2010
ale chodziło mi o musical Ie na zakończenie roku a nie o lipduba Wink

08/31/2010
Lip jest na tubie przecież http://maczek.edu.
pl/news.php?readmo
re=398

08/30/2010
I to Pan psor jest "złym", a ja "dobrym policjantem" Grin (patrz: autorzy newsów Cool)

08/30/2010
Cóż za ironia... na jednej wysokości newsy o (od lewej) najgorszym i najlepszym dniu w roku... Frown nie no, żart, wszyscy się cieszymy z powrotu do szkoły, prawda? Grin